Wycieczka po pedało ;)

Czwartek, 15 marca 2007 · Komentarze(0)
Wycieczka po pedało ;)

Gaj - okolice Placu Grunwaldzkiego - Gaj

Dzięki wielkie dla Cześka który pożyczył mi pedały i kluczyk do zamontowania. Wielkie dzięki :-).

I miałem dzisiaj także okazje widzieć rowerek naszego administratora strony - blase'a...hehe poważna maszyna ;-)

Pokręciłem się dziś po Wroc.

Środa, 14 marca 2007 · Komentarze(6)
Pokręciłem się dziś po Wroc. Miałem kilka spraw wyprawowo - organizacyjnych do załatwienia. Niestety z bólem muszę zawiadomić, iż po ciężkiej i wyczerpującej wadzie zmarło moje pedało. Ostatnią drogą była trasa przy galerii dominikańskiej. Tam też upadło na jezdnię i pozostało. Wcześniej pokonało tysiące kilometrów, towarzyszyło mi latem i zimą, na podjazdach i zjazdach...dzielny pedał z niego był.

P.s
Kto ma pożyczyć pedało tak gdzieś na tydzień :-)?

Napieranie :)

Wtorek, 13 marca 2007 · Komentarze(0)
Napieranie :)
Znowu poczulem w sobie dzis full energi wiec wykorzystalem to na trasie :-) Piekna pogoda 18*
GAJ - Żórawina - Węgry - Św.Katarzyna - Żerniki - GAJ

Wiosna! Piekny popołudniowy wieczór.

Poniedziałek, 12 marca 2007 · Komentarze(7)
Wiosna! Piekny popołudniowy wieczór. Nareszcie predkosc srednia podskoczyla. Wiosna!



Aa...i udalo mi sie pozyskac drugiego sponsora na moja wakacyjna wyprawe, wiec to byl piekny rowerowy dzien :-)

Gromnik

Środa, 7 marca 2007 · Komentarze(20)
Gromnik
To byl udany dzien :)
Zajecia na uczelni skonczylem o 11:30, o 12 bylem w domu, o 12:30 mialem juz naprawione pedalo, o 13 mialem juz za soba obiad i bylem gotowy aby wyruszyc na trase i zdobyc najwyzszy szczyt Wzgórz Strzelinskich.
Przed 14 byłem juz z Młynarzem na trasie. Boczną drogą, pod wiatr pedałowaliśmy sobie podziwiając poczatek wiosny :). W okolicach Strzelina krajobrazy zrobiły się już znacznie ciekawsze - na trasie pojawiły się pierwsze wzgórza.
W Białym Kościele, krótki postój i dalej w promieniach zachodzącego słońca rozpoczęlśmy podjazd pod Gromnik. O godz. 18 bylismy na szczycie. Chwila przerwy na uzupelnienie pokarmow i plynow i czas wracac. Pierwsze kilometry powrotu były prawdziwym hitem - zjazd lesna sciezka, w ciemnosciach, chwilami na duzych predkosciach....bosko :).
Pozniej po dotarciu do asfaltowej drogi, spokojnie z wiaterkiem dopedalowalismy do Wroclawia.

P.s do Młynarza
Ze ci sie jeszcze chcialo po Wrocu pojezdzic :P

To ja


Młynarz na malowniczym wzgórzu


Zakupy


Słońce zachodzi a my jeszcze nawet nie dojechaliśmy do naszego celu


18:04 - Gromnik zdobyty!


Gaj - Zerniki - Siechnice

Poniedziałek, 5 marca 2007 · Komentarze(3)
Gaj - Zerniki - Siechnice - Trestno - Koniec Swiata - Wyspa Opatowicka - wzdluz Odry - AK
Pozniej jeszcze po miescie bo kluczy do domu nie mialem. Po za terenem zabudowanym dosyc ostro cisnalem, z wiatrem pod 30 km/h. Pod ok 22 - 24
Przez pzypadek rowniez spostrzeglem dzis na miescie slynna panne z duzymi kolanami. Tyle miejsc we wroclawiu, tyle pomnikow, tyle panien a ja musialem spotkac akurat tą ;)